Ozonowanie pomieszczeń niszczy unoszące się w powietrzu zarodniki oraz inne niepożądanie drobnoustroje - cz.1

Wprowadzając się do nowego domu lub mieszkania (szczególnie tych kupionych na rynku wtórnym) często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele drobnoustrojów i owadów zamieszkuje tę powierzchnię już od dawna. Nigdy nie wiadomo kto mieszkał tam przed nami, czy zachowywał czystość, czy miał „owadzich lokatorów”, którzy pozostali w szczelinach podłogi lub pod boazerią. Być może poprzedni właściciel był nosicielem wirusa HCV, odpowiedzialnego za najgorszą i nieuleczalną żółtaczkę typu C, lub HIV. HCV to jeden z najbardziej trwałych i zjadliwych wirusów. Może on pozostać aktywny, aż do kilku miesięcy. Jak szacuje Państwowy Zakład Higieny w Polsce zarażonych jest około 200 tys. dorosłych (w zależności od badań zakres ten wynosi 150 -250 tys.). Czyli jedna na 100 osób dorosłych może być zakażona. Niestety tylko co 10 zakażony wirusem HCV wie o swojej chorobie.

W przypadku, gdy osoba samotna dokona ostatniego tchnienia w domu, tylko przeraźliwy odór jest sygnałem dla sąsiadów, że w mieszkaniu znajdują się zwłoki. Zwłoki szczególnie w wysokiej temperaturze rozkładają się szybko,(nie ważna jaka jest pora roku, w zimie grzeją kaloryfery), błyskawicznie następują procesy gnilne, zlatują się muchy składające jaja na ciele denata, a śmierdzące płyny ustrojowe często „przemiękają i przeciekają” przez podłogę. Miejsce to należy uprzątnąć. Niestety nigdy nie mamy pewności czy firma zajmująca się tego typu zleceniami solidnie odkaziła i wysprzątała dom lub mieszkanie. Przypuśćmy jednak, że mieliśmy szczęście i wprowadzamy się do odświeżonego mieszkania. Ściany odmalowane, podłogi wycyklinowane… na pierwszy rzut oka wszystko gra. Ale po pewnym czasie pojawiają się niespecyficzne symptomy. Czujemy zmęczenie, dzieci zaczynają kichać i kaszleć. Pojawia się u nich wysypka. Przyczyną są zarodniki grzybów pleśniowych, utrzymujące się w pomieszczeniu nawet przez długie miesiące po usunięciu wykwitów grzybni. Nasze azyl bez wątpienia „choruje”.

Koniec cz.1

(2)Drugą część wpisu możesz przeczytać pod tym adresem
(3)Trzecią część wpisu możesz przeczytać pod tym adresem

Podziel się wpisem